Wojtek Gola – Jak rozpoczęła się jego biznesowa droga?

Kim jest Wojtek Gola?

Wojtek Gola kojarzony jest głównie z ekipą Warsaw Shore i Fame MMA. Ale niewiele osób
wie, czym zajmował się wcześniej i jak zaczynał. W 12 lat od wyczynowej jazdy na rowerze i
pasjonowania się filmowaniem do 20 milionów rocznych obrotów za Fame MMA, którego
Wojtek Gola jest współzałożycielem. Ich gale widziały łącznie 2 miliony ludzi!

Pierwszy rok w biznesie

Czas, w którym Wojtek postanowił prowadzić własną działalność, był burzliwy i
spontaniczny. Nie pomagała trudna sytuacja życiowa spowodowana chorobą i odejściem
taty. Wojtek przez lata jeździł wyczynowo na rowerze, wygrywał zawody, miał swoich
sponsorów, ale problemy rodzinne sprawiły, że mocno się załamał. Interesował się
filmowaniem i około 19 roku życia stwierdził, że to dobry czas, żeby przestać jeździć, a zacząć
filmować. Bez myślenia o ZUS-ie czy innych obowiązkach przedsiębiorcy, po prostu założył
działalność.

Miał studio filmowe – nagrywał małe produkcje kamerką za 700 zł, wynajmował też kamerę
od wujka. Działalność nabrała rozpędu dopiero po realizacji nagrania dużych zawodów w
paintballu dla PGA. Zlecenie to udało się zdobyć dzięki wcześniejszym filmikom, które Wojtek
samodzielnie nagrywał i montował, a które przedstawiały jego wyczynową jazdę na rowerze.
Rok później ponownie otrzymał zlecenie na nagranie zawodów w paintballu, w międzyczasie
zaczęły się pojawiać nowe zlecenia, dzięki czemu Wojtek mógł w końcu zacząć wymieniać
swój sprzęt na lepszy. Pracował po kilkanaście godzin dziennie – pozyskiwał klientów i
siedział po nocach, montując filmy, ucząc się grafiki oraz animacji, czytał i oglądał mnóstwo
materiałów o sztuce filmowania.

Największe wyzwanie to adekwatna wycena swojej pracy

Gola twierdzi, że błędów popełniał wiele, jednak przede wszystkim problem sprawiała mu
wycena swojej pracy. W branży filmowej trafiają się zarówno studenci, którzy wykonają
zlecenie za kilkaset złotych, jak i wielkie firmy, dla których stawki zaczynają się od kilku
tysięcy. Wojtek z jednej strony starał się być świadomy cen i nie psuć rynku, jednak nadal
zdarzały się sytuacje, kiedy kręcił film przez miesiąc, a inkasował za to zadanie zaledwie 1000
zł.

Wojtek wychodzi z założenia, że na początku prowadzenia działalności trzeba przejść etap
robienia wielu rzeczy po kosztach dla portfolio i dzięki temu nabywać doświadczenia oraz
nowych, cennych umiejętności. Dużą rolę grają również znajomości i odrobina szczęścia, ale
nawet z tymi czynnikami w pierwszych latach jest trudno, dlatego najważniejsze to się nie
poddawać i z determinacją dążyć do wyznaczonego celu.

Jak budować wartościowe relacje w biznesie?

Gola potrzebował nakładu finansowego w wysokości setek tysięcy złotych, żeby zrealizować
galę Fame MMA. Nie miał takich pieniędzy, dlatego przedstawił pomysł kilku inwestorom i
nikt w niego nie uwierzył. Przez pół roku wydzwaniał do różnych ludzi, gwarantując, że to się
uda, czuł, że ludzie będą chcieli to oglądać. Projekt wydawał się szalony, dlatego rozmówcy
nie traktowali go poważnie. Około 10 osób odmówiło, zanim znalazł inwestora, ale w końcu
się udało – Rafał Pasternak dołączył do Wojtka i pomysł zaczął się materializować.

Realizując galę Fame MMA, udało im się zbudować doskonały zespół zgranych ludzi –
począwszy od wspólników, a kończąc na podwykonawcach. By utrzymać dobre relacje w
biznesie, Wojtek stawia na szczerość i bycie dobrym w tym, co robi.

Prowadzenie biznesu to również sztuka odmawiania

Wojtek dostaje mnóstwo propozycji biznesowych, które musi odrzucać – niedawno ktoś
chciał kupić 20-30% Fame MMA za 200 tysięcy zł, podczas gdy organizacja jednej gali
kosztuje kilka milionów złotych. Mimo to zawsze stara się tak odpowiadać, żeby nikogo nie
urazić i rozwiązywać problemy kulturalnie, cieszy się z tego, że ludzie chcą ich wspierać.
Przestrzega też młodych ludzi, że nie można być naiwnym i warto być czujnym, bo ludzie w
biznesie często mogą nam składać obietnice bez pokrycia.

Przełomowe momenty w karierze to Warsaw Shore i własny kanał Youtube

Mając studio filmowe, brał udział w wielu konkursach. W jednym z konkursów
organizowanym przez Tigera wygrał rejs po Karaibach największym statkiem wycieczkowym
na świecie. Wygrana kosztowała go zapalenie korzonek, kilkadziesiąt puszek napojów
energetycznych Tiger i jeden ponton. Wojtek pozował w samych kąpielówkach w
zamarzniętej Warcie, by zaprezentować konkursowe, najbardziej unikalne zdjęcie z ferii.

Gdy statek dotarł do Miami, trafił tam na „Ekipę z New Jersey”. Spodobało mu się, gdy
zobaczył, jak dobrze się bawią uczestnicy i napisał maila do wszystkich w MTV, żeby
wyprodukowali polski odpowiednik tego programu. Trudno powiedzieć, czy jego wiadomość
miała wpływ na dalszy bieg wypadków, jednak pół roku później ruszył casting i Gola dostał
się do ekipy. To ten moment zaważył na jego przyszłości. Kiedy później z poznanym w
programie Stiflerem stworzyli własny kanał na Youtube, pozwoliło im to na zdobycie
rozpoznawalności, dzięki której udało mu się pozyskać inwestora i wystartować z organizacją
gali.

Woda sodowa?

Wojtek twierdzi, że nigdy nie uderzyła mu woda sodowa do głowy, chociaż niektórzy ludzie
twierdzą, że tak. Kupił sobie samochód, bo motoryzacja jest jego pasją, zdarza mu się
kupować gadżety takie jak okulary VR i nie żałuje pieniędzy wydanych na wycieczki, bo to
inwestycja we wspomnienia. Bardzo wspiera go mama, która początkowo była przeciwna

wielu jego decyzjom. Ludzie mogą myśleć, co chcą, ale on mimo wszystko cały czas stara się
być sobą.

Podsumowując, jeśli chcesz wystartować z biznesem, w którym potrzebne są duże nakłady finansowe, warto zdobyć rozpoznawalność i zaufanie innych. Dobrym pomysłem jest własny kanał Youtube, dzięki któremu przy odrobinie szczęścia poznasz ludzi pomocnych Twojej karierze. Postaw na determinację, miej oczy otwarte na pojawiające się szanse i… działaj, po prostu!

Zobacz cały materiał na naszym kanale Przygody Przedsiębiorców