W CO INWESTOWAĆ – farmy fotowoltaiczne czy nieruchomości? Cezary Wujciński vs. Kuba Midel

„W co inwestować?” – to pytanie zadaje sobie bardzo wielu ludzi w obecnych, dosyć niepewnych czasach. Gdzie ulokować swój kapitał, żeby nie stracić? Czarek Wujciński i Kuba Midel przyjrzeli się obu stronom medalu inwestycji w farmy fotowoltaiczne i nieruchomości. Do jakich wniosków doszli? Zaraz je odkryjesz!

Ochrona kapitału – jaki model biznesowy jest najlepszy dla inwestora?

Czarek Wujciński: Model biznesowy w fotowoltaice jest podobny do tego w nieruchomościach. Zaczynamy od gruntu, od tego, czy nadaje się do fotowoltaiki, czy też nie. Powstaje tutaj pytanie, czy ten grunt kupić, czy może wydzierżawić. Energia elektryczna jest konkretną inwestycją, energii elektrycznej cały czas potrzebujemy i w przyszłości będziemy jej potrzebować coraz więcej. Czarek zwraca uwagę na to, że inwestycji w fotowoltaikę można dokonać niekoniecznie przy użyciu wyłącznie własnego kapitału – podobnie jak w nieruchomościach. Szczególnie że w tej branży da się pozyskać środki na bardzo niskiej, stałej stopie procentowej.

Kuba Midel: Pomimo kryzysu wszystkie mieszkania Kuby, poza jednym pozostają wynajęte. Grunt lub mieszkania pod wynajem są według niego miarę bezpiecznym rozwiązaniem, dlatego że wzrost cen za grunt wynosi w tej chwili z 14 zł na 250 zł (i to bez mediów). Niezła stopa zwrotu jest także z lokali komercyjnych.

W co inwestować, jeśli w Polsce zmieni się prawo?

Kuba: Analizując rynek energii, długoterminowy wydatek i to, co się stało z wiatrakami, Kuba odrobinę boi się tematu fotowoltaiki. W nieruchomościach jest tak, że jeśli kupisz mieszkanie za 300 tysięcy i przez 3 miesiące nie będzie najemcy, to najpewniej jakoś znajdziesz 4 tysiące złotych na opłacenie rat i przetrwasz. Tym bardziej, że ceny nieruchomości wzrosły o 70 czy 100% od 2015 roku. I choć w obliczu pandemii jest nieco trudniej z wynajmem, bo około 7 z jego lokali biurowych czeka na wynajęcie, Kuba ma poczucie, że kontroluje sytuację. Farma fotowoltaiczna natomiast już nie brzmi dla niego tak pewnie.

Jaki jest poziom ryzyka?

Czarek: 5 lat temu rynek odnawialnych źródeł energii opierał się głównie na środkach publicznych. Odczuli to właściciele wiatraków – z tygodnia na tydzień ich przychody drastycznie spadły, bo strumień przychodów z pieniędzy publicznych zaniknął. Zielone certyfikaty, prawa do emisji staniały o 90%. Część właścicieli wiatraków przestała obsługiwać kredyty. Jaka jest więc różnica pomiędzy wiatrakami a fotowoltaiką? Podstawową zaletą jest to, że nie rozmawiamy dzisiaj o wsparciu publicznym. Przychody nie zależą od środków publicznych, a od cen energii.

Kuba: Mieszkaniem czy powierzchnią biurową można handlować. Jeśli wprowadzony zostanie podatek katastralny – właściciel zapłaci tysiąc, dwa lub dziesięć i tyle. A co w sytuacji, gdy w życie wejdzie ustawa, że nie można handlować prądem?

Czarek: Energia elektryczna jest dobrem powszechnie potrzebnym, poza tym żyjemy w Europie, co wpływa też na regulacje prawne. Rynek wygląda tak, że tej energii potrzeba, jest tu jednak potrzebny pośrednik, podobnie z resztą jak w nieruchomościach. W tym przypadku pośrednikiem jest podmiot, który posiada koncesje na obrót energią, może ją kupić lub sprzedać.

Milion złotych – w co inwestować takie pieniądze?

Czarek: Jedna farma fotowoltaiczna o mocy 1 megawatu to 2 hektary wyłożone fotowoltaiką. Aby zrealizować tego typu inwestycję, potrzeba około 2,5 miliona złotych. Takiej inwestycji nie trzeba jednak prowadzić w pojedynkę, można to zrobić wraz z pośrednikiem. Taki projekt całościowo będzie generował przychód rzędu 400 tys. zł rocznie. Koszty eksploatacji to około 50 tys., a ceny sprzedaży energii cały czas rosną.

Na co inwestorzy powinni zwracać uwagę, jeśli chodzi o fotowoltaikę?

Czarek: Większą barierą niż pieniądze jest to, że niewielu ludzi zna się na tej branży. Z nieruchomościami jest łatwiej, bo większość z nas w jakiś sposób spotkała się z tą branżą – po stronie najemcy lub właściciela. Fotowoltaika to stosunkowo nowa dziedzina, dlatego warto przejść przez ten proces z kimś, kto się na niej zna.

Technicznie, trzeba wiedzieć, na jakim gruncie budować, z jakich materiałów, gdzie można zlokalizować farmę i w jakiej lokalizacji – od tego zależy też moc energii. W tym przypadku łatwiej można popełnić błąd, dlatego trzeba uważać. Zaletą jest wyższa stopa zwrotu, ale trzeba również skalkulować ryzyko.

Jakie pytania powinien zadać inwestor?

Czarek: Przed rozpoczęciem współpracy z pośrednikiem, inwestor powinien mu zadać kilka kluczowych pytań:

– Co na tym rynku dotychczas zrobił?

– Jaką dysponuje wiedzą, zapleczem technicznym?

– Czy potrafi rozłożyć na czynniki pierwsze proces inwestycji?

– Czy korzysta z usług podwykonawców?

Kuba: Popyt na energię elektryczną będzie rósł, ceny również będą coraz wyższe, a gdzieś trzeba tę energię kupować. Gdyby miał wprowadzić takie rozwiązanie u siebie w domu lub w firmie, miałoby to sens – ogrzewanie elektryczne, ładowanie samochodu, mogłoby pozwolić zaoszczędzać kilkaset złotych miesięcznie. Gdyby jednak miał zainwestować w fotowoltaikę, raczej zainwestowałby w firmę Czarka. Dlaczego nie zainwestowałby w 10h gruntu? Bo osoby, które zaryzykują albo wygrają, bo będą pierwszymi albo się rozczarują.

Kuba podobną zagwozdkę miał lata temu, kiedy wszyscy mówili, że w nieruchomościach będzie źle. Zarobił gigantyczne pieniądze, właśnie dlatego, że ludzie się obawiali w to inwestować. Kupował nikomu niepotrzebne grunty, przerabiał kawalerki na nowoczesne mieszkania. Fotowoltaika jest według niego kontrolowanym hazardem, bo nieruchomości dają realnie 4-6% zwrotu.

Czarek: Jako przedsiębiorca możesz sprzedać swoją nadwyżkę prądu. Jest wiele lokalizacji, w których można postawić farmę, a korzystać z prądu w innym miejscu. Prądu w Polsce brakuje. Produkcja ze spalania węgla będzie maleć, dlatego tego typu źródła są potrzebne.

Czy fotowoltaika przechodzi gorączkę złota?

Czarek: Niemcy są dobrym punktem odniesienia, bo mają podobne warunki pogodowe, a tam skala jest ponad 20 razy wyższa. W ciągu ostatnich trzech lat powstało w Polsce 2,5 gigawata farm fotowoltaicznych, a skala produkcji energii z fotowoltaiki to w tej chwili około 1%. Dzisiaj produkcja energii z fotowoltaiki jest najtańsza na rynku.

Kuba: Pomysł jest dobry, ale wielu ludzi źle go wykonuje, tak, jak w inwestycjach. Trzeba najpierw daną branżę dobrze poznać i nie padać wszystkiego na jedną kartę. W przypadku działek, problemem nie jest wyprodukowanie paneli, tylko powierzchnia. Sprzęt będzie coraz tańszy, ale wygra ten, kto będzie pierwszy i będzie miał grunty. Ktoś, kto wygra, będzie miał znacznie lepiej niż w nieruchomościach. Natomiast ktoś, kto przegra, będzie miał działkę z panelami w leasingu.

W co inwestować długoterminowo?

Kuba przyznaje, że kiedy dobrze się zrobi fotowoltaikę, jest to inwestycja bezobsługowa. O ile prawnie ten rynek nie zostanie przyblokowany, to potencjał jest ogromny. Jeśli pieniądze mają leżeć bezsensownie na koncie, to mając możliwości kredytowe, leasingowe, nieważne czy to wyjdzie 3%, czy 12%, lepiej zainwestować, żeby nie tracić na inflacji.

Czarek: To inwestycja, gdzie na początku ryzyko jest spore, ale później na etapie eksploatacji jest ono bardzo niewielkie. Udział ludzi również jest prawie zerowy, a zatrudnianie ludzi stanowi coraz większe wyzwanie. Cała procedura trwa rok – półtora od momentu decyzji, żeby uruchomić farmę, dlatego cierpliwość jest też tutaj bardzo istotną cechą.

Kuba: Ludzie zwykle chcieliby mieć pieniądze bardzo szybko. A niestety sama nauka branży zajmuje minimum rok, dwa, trzy lata lub więcej. Kiedy ktoś już dorobił się majątku, to ma plan B i wie, co zrobić, kiedy mu nie wyjdzie. Od momentu zarobienia dużych pieniędzy do inwestowania długoterminowego i zwrotu, upływa zawsze sporo czasu, nawet od 7 do 15 lat.

Czarek przekonał Kubę co do fotowoltaiki i kierunku działania, wewnętrznie jednak czuje, że jest to branża dla „dużych graczy”. Nowatorski system wymaga dużego wkładu i sporo cierpliwości. Najważniejsze, żeby taka inwestycja nie była jedyną gałęzią. Jeśli jednak w miarę niedrogo, mądrze się sfinansuje farmę fotowoltaiczną i trochę poczeka, to nawet jeśli wystąpią prawne utrudnienia, produkt powinien obronić się sam.

Posłuchaj całego wywiadu na kanale YouTube Przygody Przedsiębiorców!

Jesteś ciekaw naszych rozmówców? Ich strony znajdziesz tutaj:
Kuba Midel
Cezary Wujciński – Eprosument
.

A jeśli wiesz już, w co inwestować, sprawdź, jak wybrać najlepszą firmę do fotowoltaiki!